Od dawna nie płaciłem abonamentu telewizyjnego. Dokładnie od dnia wyemitowania przez TVP filmu „Dramat w trzech aktach” dowodzącego, że bracia Kaczyńscy ukradli pieniądze FOZZ. Ogłosiłem wówczas moją decyzję niepłacenia publicznie i wezwałem czytelników, żeby mnie naśladowali.

Parę dni temu udałem się jednak na pocztę i zapłaciłem wszystkie zaległości. Do tego gestu dobrej woli skłoniły mnie wypowiedzi rozmaitych osób, wyrażające niepokój następującymi i zapowiedzianymi zmianami w TVP. Oczywiście, protesty czołowych polityków SLD były niewystarczające. Wiadomo, że socjalistycznych demokratów nie zadowoli nigdy nic, dopóki każdy dziennik nie będzie się zaczynał formułą: przewodniczący SLD wstał dziś rano z łóżka lewą nogą, witany radosnym ćwierkaniem ptaszków, dzieci i młodzieży socjalistycznej, którym wysypał do karmnika ziarno. I kończył stwierdzeniem: Nieznani sprawcy ukradli w nocy Pałac Kultury. Naoczni świadkowie przysięgają, że byli to bracia Kaczyńscy.

Pierwsze swędzenie w okolicach portfela poczułem dopiero, kiedy „Tygodnik Powszechny” zaniepokoił się, że telewizja przestanie być lewicowa, a nawet, o zgrozo, może stać się prawicowa. Portfel wyjąłem i zacząłem liczyć pieniądze, kiedy sejmowa Komisja Kultury zaprotestowała przeciwko usunięciu z programu Kabareciku Olgi Lipińskiej. Oho, pomyślałem, coś się jednak zmienia. Na pocztę poszedłem, kiedy sytuacją w telewizji niepokoić się zaczęła Danuta Waniek. Za coś, co się pani Waniek nie podoba, warto zapłacić nawet znacznie większe pieniądze.

No więc zapłaciłem i tak jak kiedyś wzywałem do niepłacenia, tak teraz apeluję o płacenie. Już jako pełnoprawny telewidz współfinansujący program mogę zwrócić się do prezesa Jana Dworaka z wezwaniem: Drogi prezesie. W środę rano, w radiowej Trójce, którą także współfinansuję, usłyszałem rozmowę pani Pieńkowskiej z nową pełnomocniczką rządu do spraw równości, doktorką filozofką Magdaleną Środą, a w tej rozmowie obietnicę złożoną przez Środę w środę: będę zabiegała o promocję prokreacji. W związku z tym ja pana bardzo proszę, prezesie Dworak, żeby to było pokazywane w telewizji na żywo. Najlepiej zamiast Dobranocki, Piaskowego Dziadka, Krtka czy innych Teletubisiów.

Ja teraz płacę uczciwie abonament i wiele za moje pieniądze nie oczekuję, ale obejrzenie, jak filozofka Środa prowadzi promocję prokreacji, należy mi się jak prawo obywatelskie.-