Stosunki polsko-rosyjskie nie są najlepsze, nad czym ubolewa wielu naszych polityków. Gdyby były lepsze, można by, zdaniem tych polityków, robić świetne interesy na sprzedawaniu gimnastiorek z Łodzi do Jarosławla, jak to było za dawnych, dobrych czasów. Być może jednym z powodów pogorszenia się stosunków i upadku handlu jest to, że Rosjanie nie mają o Polakach dobrego zdania. Polski idiotyzm porównać można z psychiką hieny – napisał w sierpniu na łamach pisma „Duel” niejaki J.I. Muchin. Padły już w prasie rosyjskiej propozycje zamiany herbu RP z orła na hienę.

Powstanie Warszawskie w czasie niedawnych obchodów Rosjanie nazywali rewolucją gnomów i rezultatem sprzysiężenia zawiązanego między generałem Borem a Paulem Fuchsem, oficerem Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy. W dyskusji na łamach „Czerwonej Zwiezdy” Michaił Migakow, kandydat nauk historycznych, dokonał odkrycia, że polskich oficerów w Katyniu rozstrzelali w 1940 roku Niemcy. To stwierdzenie ośmiesza IPN i całą naszą historiografię, wierzącą naiwnie, że w 1940 roku Niemcy byli obecni na bankietach na Kremlu, ale nie w Katyniu. Dziś Polska – można przeczytać w rosyjskiej prasie – odpracowując pieniądze CIA wydane na „Solidarność”, zmuszona została do wysłania wojsk do Iraku.

Rosjanie nie mają o nas dobrego zdania, ale za to mają dobre zdanie o sobie. Mam numer pisma „Wołchw”, z którego wynika, że Rosjanie są najstarszym narodem świata, który stworzył całą cywilizację. Pitagoras, Heraklit czy Anaksagoras byli Rosjanami. Niemcy są też w gruncie rzeczy Rosjanami i do roku 800 po Chrystusie mówili po rosyjsku, ale w IX wieku zostali zgermanizowani przez mnichów katolickich i Żydów. Jerozolima została założona przez Rosjan, o czym świadczy jej nazwa – wykoślawione słowa Russka ossielja. Prastarzy mieszkańcy Italii to ma się rozumieć także Rosjanie – Etruskowie, czyli Eto Russki. Cała Europa była kiedyś rosyjska i to powinno wrócić. Polacy to jedno z mniej rozwiniętych plemion rosyjskich i nie ma powodu, aby nie byli rządzeni z Rosji.

Nic dziwnego, że stosunki z Rosją nie układają się najlepiej, skoro nie chcemy akceptować z pozycji hieny ich poglądów ani na Polskę, ani na Rosję. Jedyna płaszczyzna, na której stosunki wzajemne są harmonijne, to kontakty dawnej KGB z dawną SB. Zamiast wyrzekać na Ałganowa, trzeba na niego dmuchać. Tylko z tej iskry może rozgorzeć płomień przyjaźni.