Ludziska się zastanawiają w tej naszej Polsce, kto nimi rządzi – prezydent, rząd, Sejm, SLD czy mafia. Niewielu przychodzi do głowy jeszcze prawo, ale to tylko skrajnym idealistom. Tymczasem wygląda na to, że Polską rządzi przypadek. Góra z górą się nie zejdzie, ale człowiek z człowiekiem – tak. Oczywiście przez czysty przypadek.

Przez przypadek prezydent Aleksander Kwaśniewski, przechodząc Wiejską, wpadł na chwilę do Sejmu, przypadkowo natknął się na Józefa Oleksego, a ponieważ już nie mógł uciec, porozmawiał z marszałkiem chwilę o notatkach wywiadu, żeby jakoś zabić czas. Potem przez przypadek wpadł na dziennikarzy, którym wyłożył hierarchię w Polsce, odżegnując się od bycia pierwszym, po łacinie primus. Ja też, zupełnie przypadkowo, kiedy usłyszałem o pierwszym prymusie, pomyślałem od razu o prymasie Glempie.

Wszystko się dzieje jakoś tak przypadkiem. Przypadkiem złodzieje o piątej rano wyrwali prokuratorowi Kapuście teczkę, w której przypadkiem znajdował się notes z zapiskami w sprawie afery Orlenu. Nieco wcześniej złodzieje, niewykluczone, że przypadkowo ci sami, włamali się do samochodu ministra Kaczmarka i ukradli przypadkiem laptop, w którym zapisane były, także przez przypadek, dokumenty dotyczące sektora paliwowego.

W ubiegłym roku doktor Jan Kulczyk pojechał przypadkiem do Wiednia, a tam, również przypadkowo, przebywał pułkownik Ałganow. Tak to jest z przypadkami, że się mnożą – obaj panowie natknęli się na siebie w barze. Potem, przez przypadek, ktoś przypadkowy poinformował o tym Agencję Wywiadu, a wiadomość o tej informacji zupełnie przypadkowo trafiła do mediów i komisji śledczej, a to dlatego, że złodziejom przypadkowo nie udało się włamać do siedziby AW i ukraść tej notatki w celu korzystnego spieniężenia na Stadionie Dziesięciolecia.

Wszyscy jesteśmy, cała Polska, wystawieni na żer przypadku. Trzeba się modlić, żeby przez przypadek ginęły tylko dokumenty, żeby ta przypadkowość nie przeniosła się na ludzi. A z probabilistyki, która służy przewidywaniu przypadkowego, wynika, że prawdopodobieństwo jest duże. Znacznie większe niż tego, że dojdziemy kiedyś prawdy o przypadkach w polskim życiu publicznym. -