Bardzo gorąco kibicowałem posłance SLD Joannie Senyszyn, kiedy startowała w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Zdawałem sobie wprawdzie sprawę, że Europa, oglądając i słuchając Senyszyn, może nabrać zupełnie fałszywych wyobrażeń o urodzie, uroku i rozumie Polek, ale za to w Polsce zrobiłoby się na pewno przestronniej, sympatyczniej i mniej duszno. Po paru dziesiątkach lat komunizmu to się nam wreszcie należy. Niestety, wyborcy zawiedli nadzieje posłanki Senyszyn, moje i Parlamentu Europejskiego.

Posłanka Senyszyn, na wygnaniu w Polsce, podjęła się uzasadnienia konieczności obcięcia wydatków budżetowych na Instytut Pamięci Narodowej o 6 milionów złotych. Argumenty miała dwa – IPN jest instytucją szkodliwą. Nie dodała tylko, że szkodliwą dla SLD. Można więc ten zamach na finanse IPN traktować jako retorsję. Jak IPN SLD, tak SLD IPN. Gdyby IPN zajmował się zbrodniami, w które uwikłani byli liderzy Platformy, PiS albo LPR, posłanka Senyszyn postawiłaby wniosek o zwiększenie budżetu Instytutu o 60 milionów. Albo nawet 600. Drugim argumentem było to, że trzeba wreszcie przestać rozgrzebywać rany przeszłości. I znów zabrakło dalszego ciągu – nie grzebać w ranach, aby mogły spokojnie zarosnąć błoną podłości.

Sejm redukcję budżetu IPN przegłosował, żeby nie zostawiać historii do badania nawet historykom, co zawsze postulowało wielu osobiście zainteresowanych w odłożeniu badań na poźniej. Historia zbyt jest niekorzystna. Ja jednak chciałbym ją poznać do końca. Myślę, że nie jestem wyjątkiem. Jest nas wielu. Z pewnością więcej niż członków SLD, zwolenników UP i aktywistów SdPl razem wziętych. Jeśli mimo to mamy Sejm o odmiennych proporcjach i budżet państwa o innych preferencjach, to i przed następnymi wyborami i kolejną ustawą budżetową nie jesteśmy bezradni. Złóżmy się na wyrównanie ubytków finansowych IPN. Zrzućmy się po parę gorszy na badanie prawdy historycznej, nawet jeśli Senyszyn i parę innych autorytetów moralnych jest przeciw. Jeśli prawie każdy w Polsce ma fundację tego i owego, nie ma chyba przeszkód, aby powołać fundację na rzecz IPN. Fundację przyzwoitości wobec wielu tych, którym nie dane było dożyć wytęsknionej wolności i demokracji. -