Zdaniem minister Magdaleny Środy winę za przemoc wobec kobiet w Polsce ponosi chrześcijaństwo w ogóle, a Kościół katolicki w szczególności. Otóż opowiadał mi pewien stary Lechita, że za czasów Świętowida było jeszcze gorzej. Bicie kobiet było obowiązkowe, zwłaszcza w święta religijne, jak np. zrównanie dnia z nocą, wdowy zaś, ponieważ po śmierci męża nie miał ich kto bić, palono na stosie, a kapłani skakali przez ogień. Tak, że jakiś postęp jednak jest, choć nie tak radykalny, żeby to żony biły mężów.

W sukurs Środzie, poddanej zbrodniczym prześladowaniom kół klerykalnych i parlamentarnych, z niedoścignionym sarkazmem przyszli na łamach „Gazety Wyborczej” Helena Łuczywo i Piotr Pacewicz. Widocznie na jedną osobę zadanie było zbyt odpowiedzialne. Wsparcie duetu dla Środy polegało na wyliczeniu win Kościoła katolickiego wobec kobiet: brak schronisk dla maltretowanych, terror rycerzy antykoncepcji, hipokryzja wobec seksualnych nadużyć w rodzinie, namawianie przez proboszcza (którego?) bitych żon do pokory, tuszowanie przez biskupa molestowania seksualnego dziewczynek przez proboszcza z Tylawy (a co z dyrygentem z Poznania?). Wrzucono wszystko do jednego worka i wymieszano. Kościół kat, jak pisze Jerzy Urban. Kościół-orędownik bicia kobiet i zostawiania ich na pastwę losu. Propagator seksualnych dewiacji bez prezerwatywy.

Środa dotknęła tabu – napisali Łuczywo z Pacewiczem. Owszem. Stwierdziła, że bicie kobiet jest wynikiem wpływu religii na kulturę. Zawsze mi się zdawało, pewnie błędnie, że przemoc wobec kobiet jest przejawem braku kultury. Teraz się okazało, że bicie kobiet to element kultury chrześcijańskiej, to znaczy europejskiej, i że bez jej przeorania, zniszczenia i zbudowania nowej, laickiej, nałogowi alkoholicy, sini od denaturatu i wina mszalnego będą pod ochroną Kościoła i w imię Jezusa katować swoje żony i gwałcić córki. Trzeba najpierw zburzyć kościoły, aby móc budować nowy ład społeczny. Bardzo to filozoficzna postawa i nic dziwnego, że takie autorytety jak Łuczywo i Pacewicz przyłączyły się niezwłocznie. Jestem z wami i proponuję, żeby niebicie kobiet zacząć od Środy.