W ostatnich dniach adwentu historia postanowiła nadrobić zaniedbania, jakich dopuściliśmy się przez lat 15. Zamiast tradycyjnej życzliwości przy tradycyjnej rybce mamy nastrój powszechnego zawodu. Jedni zawiedli się na przyjaciołach i autorytetach, inni na sądach III RP. Jeszcze inni na mediach i kliszach fotograficznych. Gdyby to było ORWO, żadne zdjęcia nie przetrwałyby do dziś. Czasy PRL były jednak pod pewnymi względami lepsze. Niczego nie ujawniano i nie publikowano, łącznie z listami otwartymi, a sądy, jeśli nawet zajmowały się agenturą, to imperialistyczną. Tylko wyroki były surowsze.

Jedyną kategorią Polaków, którym elity sprawiły przed świętami przyjemność, są dzieci. Gdy usłyszałem w radiu, że „Sejm zajmie się biciem dzieci”, pomyślałem, iż to krok we właściwym kierunku. Że wkrótce Sejm zacznie też bić dorosłych, poczynając od własnego grona. Okazało się, że chodzi o niekarcenie tylko dzieci. Szkoda, że ustawa nie jest jeszcze gotowa. Dziś dziecko, do którego Święty Mikołaj przyszedłby z rózgą, mogłoby złapać za komórkę i zadzwonić na policję. Mikołaj razem z rodzicami spędziłby noc wigilijną w areszcie, w sąsiedztwie posła Pęczaka i Macieja J., a rano dowiedziałby się, że znaleziono jego teczkę z kryptonimem „Dziadek Mróz”. Na razie, drogie dzieci, przestrzegam, że Święty Mikołaj nie zadowoli się w tym roku oświadczeniem, że byłyście grzeczne, ale zażąda dowodów.

Doświadczenia tegoroczne skłaniają mnie do złożenia do laski wicemarszałkowskiej – marszałkowska, zdaje się, uległa strzaskaniu na skutek politycznej manipulacji – projektu ustawy o Treuga Dei, Pokoju Bożym, który powinien obowiązywać od pierwszej niedzieli adwentu do Trzech Króli. W tym czasie żadnych teczek, publikacji, przesłuchań, zdjęć, nakazów aresztowania i orzeczeń sądowych odsuwających od żłobka. Można było uznać Oleksego za kłamcę lustracyjnego 1 maja albo 22 lipca, a nie akurat na Boże Narodzenie. Kunę i Żagla też można było teraz pokazać na zdjęciu z niedźwiedziem na Krupówkach.

Mając nadzieję, że mój pomysł spotka się z poparciem, życzę wszystkim Czytelnikom, moim i „Rzepy”, spokojnych i obfitych świąt. Wypatrujcie pierwszej gwiazdki i cieszcie się Bożym Narodzeniem, póki jeszcze można. Śpiewajcie kolędy, dopóki wolno, dzielcie się opłatkiem, skoro jeszcze nie jest to zabronione. Mówcie ludzkim głosem nie tylko w Wigilię i nie dajcie się zagłuszyć.