Już się wydawało, że przetrwamy we względnym spokoju do 5 maja, to jest do spodziewanej dymisji rządu. A gdzie tam. Ktoś nie śpi, aby nie spać mógł ktoś.

Pani pełnomocnik rządu do spraw równego statusu kobiet i mężczyzn Magdalena Środa objawiła wczoraj w Białymstoku zamiar powołania krajowego obserwatorium do spraw przemocy. Obserwatorium miałoby się zajmować monitorowaniem (po polsku: obserwowaniem) różnych rodzajów i form przemocy, które pani Środa wyliczyła: w grupach rówieśniczych, rodzinie, przemocy fizycznej, seksualnej, ale też ekonomicznej.

Otóż pierwszy przypadek przemocy ekonomicznej już mamy. Magdalena Środa usiłuje wymusić na nas, podatnikach, finansowanie nowej, nikomu do niczego niepotrzebnej struktury biurokratycznej. Usiłuje zgwałcić ogół Polaków do utrzymywania bandy nowych darmozjadów, którzy mieliby zbierać, standaryzować, rozpowszechniać i wdrażać w szerszym zakresie różne programy. Obserwatorium miałoby też wymieniać doświadczenia z innymi krajami, co oznacza po prostu, że nowa czereda urzędników rządowych wyjeżdżałaby – nadal na koszt ogółu, bo przecież nie na własny – za granicę, żeby poobserwować tamtejszą przemoc i poględzić na ten temat przy kolacji. Potem obserwatorzy zagraniczni przyjadą z rewizytą i prosto z bankietu w Bristolu zawiezie się ich nocą na Targówek, żeby sobie mogli poobserwować naszą przemoc na żywo.

Pani pełnomocnik Środa zapowiedziała też powołanie zespołu ekspertów oraz uruchomienie ogólnopolskiej interwencyjnej linii telefonicznej, która przyjmowałaby zawiadomienia o przypadkach przemocy. Otóż taka ogólnopolska linia już istnieje, ma numer 997 i można dzięki niej zawiadomić o przemocy organ powołany do jej zwalczania, to znaczy policję. Można naturalnie przeprowadzić eksperyment, zlikwidować policję i zagrozić przestępcom, że jeśli nie zaniechają stosowania przemocy, przyjdzie do nich Środa i będzie wobec nich wdrażać program.

Polska jest bogatym krajem, stać nas na rzeczników i na obserwatorium. Poza tym najgłupsze pomysły realizuje się u nas najłatwiej i najszybciej. Istnieje więc wielkie prawdopodobieństwo, że obserwatorium Środy powstanie. Jeśli tak, to siedzibę powinno mieć na Łysej Górze.