Założony przez redaktora Jerzego Urbana przy tygodniku „Nie” masowy ruch społeczny prenumeratorów Niezależna Inicjatywa Europejska odbył właśnie swój kongres. Zgodnie z najlepszymi tradycjami awangard lewicowych, ruchów młodzieńczych i jutrzenek lepszej przyszłości kongres wydał apele. Do lewicy o wspólną z Urbanem listę w wyborach parlamentarnych. Jeszcze raz do lewicy o wspólnego z Urbanem kandydata na prezydenta. I wreszcie do wszystkich sił politycznych i mediów o poparcie dla generała Wojciecha Jaruzelskiego jako jednego z najwybitniejszych polskich mężów stanu. To jest wspaniała oferta dla lewicy, a także wszystkich młodych Polaków, troszczących się o przyszłość Polski w Europie albo jeszcze lepiej, poza nią. Wspólny kandydat lewicy na prezydenta, wybitny mąż stanu Jaruzelski, albo przynajmniej wybitny szwagier stanu Urban. Ostatecznie syn stanu Gierek. To dopiero byłby postęp prawdziwie progresywny.

Łaje się nas bez przerwy z różnych stron, żebyśmy przestali się grzebać w teczkach, żebyśmy dali spokój rozbabrywaniu przeszłości, żebyśmy patrzyli w lepszą przyszłość, i do tego z nadzieją. A co się zbliżą jakieś wybory, zaczynają się wystawiać na widok publiczny mumie. Kochani staruszkowie, Wojciechu Jaruzelski i Jerzy Urbanie. Połóżcie się do łóżeczka, przykryjcie kołderką. Poćpajcie kawiorku, potem melbę. Wypijcie gorzałki albo maślanki, co wolicie. Obejrzyjcie „Przygody Muminków”, poczytajcie o „Gąsce Balbince” albo o odchyleniu prawicowo-nacjonalistycznym, co was lepiej kołysze do snu. Tylko przestańcie już nam urządzać życie, swoje zrobiliście, do dziś sprzątamy.