Z krótką wizytą był w Warszawie kanclerz Niemiec, Gerhard Schröder. Zjadł kolację z premierem Markiem Belką, któremu zachwalał zalety konstytucji europejskiej. Jestem przekonany, że Gerhard Schröder popełnił błąd. Gdyby tylko przyjechał i zjadł kolację, byłoby w porządku. Ale nakłaniał do konstytucji Belkę, to znaczy przekonywał przekonanego, bo nasz premier jest zawołanym konstytucjonalistą europejskim. A ponadto kanclerz opowiadał profesorowi ekonomii Markowi Belce, że konstytucja europejska będzie fundamentem gospodarczo skutecznej Europy. W to nie uwierzyłby nawet student pierwszego roku, a co dopiero profesor.

W tym samym czasie, kiedy Schröder opowiadał Belce przy deserze europejskie bajki na dobranoc, jego najbliższy współpracownik, długoletni wybitny działacz związków zawodowych, które doprowadziły w Niemczech do 35-godzinnego tygodnia pracy, najwyższych na świecie kosztów tej pracy i rekordowego bezrobocia, a obecnie przewodniczący rządzącej SPD Franz Müntefering kontynuował w Berlinie prowadzoną od kilku tygodni krucjatę przeciwko krwiożerczemu kapitalizmowi, kapitałowi w ogóle, a kapitalistom w szczególności. Müntefering domaga się zwiększenia udziału państwa w gospodarce i państwowej reglamentacji. Żąda określenia płacy minimalnej, jakaobowiązuje w Niemczech, dla całej Europy, w tym i dla Polski, choć każdy student pierwszego roku ekonomii, a tym bardziej profesorowie wiedzą, że to największy zabójca miejsc pracy. Postuluje ponadto ogłoszenie bojkotu produktów wytwarzanych przez przedsiębiorstwa, które tworzą miejsca pracy za granicą, a więc i w Polsce.

W tej sytuacji Schröder powinien odwiedzić Radio Maryja i zjeść kolację z Macierewiczem. Oni też są przeciw kapitalizmowi, chcą płacy minimalnej, zwiększenia roli państwa w gospodarce i wyrzucenia niemieckich firm z Polski. A jednocześnie są przeciw konstytucji. Gdyby ich kanclerz zapewnił, że konstytucja zrealizuje te postulaty, daliby się przekonać. Z Macierewiczem i księdzem Rydzykiem jako przeciwnikami Belka mógłby z czystym sumieniem kontestować konstytucję UE.