Emocjonalne mamy czasy. Strasznie dziś łatwo o uczucia, gorzej z rozumem. Łkanie, jakie rozległo się na konwencji wciąż rządzącego Polską, przynajmniej formalnie, SLD, lament i skarga na prześladowania, jakim podlega ta formacja i jej światli przedstawiciele, mogły podnieść nawet mnie włosy na głowie. To jakiś ciemny spisek rywali politycznych, mediów i całego społeczeństwa. Uwzięli się. Po prostu jatka i makabra. Zamiast, jak słusznie zauważył reeksportowany z USA Leszek Miller, rozpamiętywać zbrodnie reżimu Buzka, Polacy zajmują się dokonaniami SLD i samego Millera.

A będzie jeszcze gorzej, bo nadciąga rozliczanie życiorysowe, przed czym przestrzegł kandydat na prezydenta Jerzy Szmajdziński. To rzeczywiście straszne: będzie się grzebać w życiorysach i kto się ześwinił, zostanie nazwany świnią, a kto się złajdaczył, łajdakiem. Świnie i łajdaki nie będą reprezentowani w parlamencie, a manikiurzystom z UB, specjalistom od sadzania na odwróconym stołku i ukręcania sutek kobietom mogą nawet odebrać ciężko wypracowane renty specjalne za zasługi w walce o wolność i demokrację.

Nie mniej emocjonalne i nie bardziej roztropne było sobotnie przemówienie Jarosława Kaczyńskiego na warszawskiej imprezie PiS „Wiosna Polaków”. Prezes Kaczyński zapowiedział kres liberalizmu w Polsce i koniec liberalnej III Rzeczypospolitej, którą nazwał Rywinlandem. W dzisiejszych czasach pojęciowego chaosu słowa „liberał” i „liberalizm” traktowane są często jak obelgi. Dlatego nie tak łatwo zrozumieć, o co chodzi, gdy politycy rezonują o liberalizmie. Jeśli dobrze zrozumiałem prezesa PiS, Rywin jest dla niego symbolicznym liberałem, bo namotał aferę. Pęczak też pewnie jest liberałem, konsekwentnie także „Masa” i „Marchewa”. Liberalizm światopoglądowy i ekonomiczny to nic innego jak tylko forma przestępczości zorganizowanej, którą należy zwalczać z całą surowością prawa.

Szykuje się nam ciekawa kampania wyborcza. SLD będzie występować w roli śnieżnobiałych baranków, niewinnie przeznaczonych na rżnięcie, a PiS będzie walczyło z liberalizmem, korzystając ze swobód politycznych i obywatelskich prowadzących Polskę do ruiny. Będzie niezła zabawa.