Sąd odrzucił żądanie prezesa firmy Optimus Romana Kluski wypłacenia mu prawie 1,5 miliona złotych odsetek za 8 milionów złotych pobranej, przetrzymywanej i, jak się okazało, nienależnej kaucji. Przedsiębiorcy przyznano natomiast 5 tysięcy złotych zadośćuczynienia za niesłuszne aresztowanie, straty moralne, upadek firmy i – chwilową wprawdzie – utratę dobrego imienia. Tanio wyszło. Pan prokurator Nocuń, który dokonał tego świetnego wyczynu, jakim było aresztowanie Kluski, awansował w nagrodę do Prokuratury Krajowej i będzie pobierał do końca życia 10 tysięcy złotych miesięcznie. To znaczy, że dobra osobiste Kluski, które naruszono, stanowią równowartość dwóch tygodni wydawania nakazów aresztowania przez prokuratora Nocunia. Jest to proporcja, która bardzo wiele wyjaśnia.

Wolność – ani osobista, ani gospodarcza – nie wydaje się w tym świetle w Polsce dobrem szczególnym, podlegającym specjalnej ochronie państwa. Przeciwnie, na podstawie wielu wypowiedzi, nakazów i wyroków można odnieść wrażenie, że ludzie, którzy rządzą w imieniu III Rzeczypospolitej albo aspirują do rządzenia, są przekonani, iż generalnie wszyscy powinniśmy siedzieć za kratami, a do czasu aresztowania stać potulnie w kolejce po zasiłek. Jesteśmy własnością państwa i jego organów.

A władza pochodzi od Boga i tylko przed nim jest odpowiedzialna. Ludzie, którzy zniszczyli Kluskę w imieniu narodu, mają się dobrze. To, że reszcie chce się rzygać, jest bez znaczenia.

Jako podatnik powinienem się właściwie cieszyć, że Klusce przysądzono tak mało, bo to przecież moje, a nie prokuratora Nocunia pieniądze. Gdybym miał za prokuratora zapłacić 1,5 miliona, tobym jęknął. Kluska też powinien się cieszyć z tych 5 tysięcy, bo właśnie wczoraj jeden z członków Rady Polityki Pieniężnej ogłosił, że złoty jest za silny. Lepiej dostać 5 tysięcy silnych złotówek niż słabych, skoro już nie można odzyskać własnych.

Oczami duszy widzę już postęp. Najpierw osłabi się złotego, a potem wszystkich się nas posadzi do wyjaśnienia, bo zadośćuczynienia też staną się tańsze. Radzę Klusce nie handryczyć się z odwołaniami, tylko brać te 5 tysięcy, póki złoty jest silny. Póki go znów nie zamkną.