Nareszcie wiadomo, dokąd prowadzi konsekwentna i twarda opozycyjność. Do Moskwy. Nie dziwię się SLD, że ma pretensje do ministra Sikorskiego o ujawnienie archiwów Układu Warszawskiego bez wiedzy i zgody Moskwy. Oni mają taki odruch. Jak pies Pawłowa. Jeden dzwonek – micha, dwa dzwonki – kańczug. Ale żeby liberałowie, demokraci i niepodległościowcy z PO oburzali się na ujawnianie polskich dokumentów historycznych dotyczących epoki dawno zamkniętej, to można tylko wytłumaczyć skrajną opozycyjnością. Gdyby rząd Marcinkiewicza ogłosił, że 21 grudnia rozpocznie się astronomiczna zima, Platforma zaprotestowałaby, że wiosna, a najlepiej skonsultować to z Kremlem.

Wygląda na to, że kandydat PO na ministra obrony, Bronisław Komorowski, który demonstruje swój wstrząs duchowy we wszystkich rozgłośniach, gdyby został tym ministrem i gdyby w ogóle wpadł na pomysł ujawnienia czegokolwiek, co za czasów PRL, ZSRR, NRD i Układu Warszawskiego uznano za tajne łamane przez poufne, najpierw napisałby adres hołdowniczy do Moskwy wedle znanych wzorów: my was na kalienach umalajem, wasze… itd. Ale to tylko tak wygląda ze względu na opozycyjność twardą, która nie pozwala na żadne kompromisy z rozsądkiem.

Z tego, co słychać w radiu i TV, pytanie tylko Moskwy to za mało. Trzeba było uzyskać także zgodę organu brytyjskich lewaków, sierot po Guevarze, dziennika „The Guardian” oraz Moniki Olejnik. Skoro jest już za późno na Moskwę i „Guardiana”, to może Sikorski powinien poprosić choć Olejnik. Jak ją znam, to się jednak zgodzi.

Wydaje mi się, że z punktu widzenia logiki przeciwników otwarcia archiwów Układu lustracja jest także nielegalna. Nie zapytano o pozwolenie Moskwy, która była wszakże organem założycielskim UB i SB. Instytut Pamięci Narodowej także powstał jakoś pokątnie, skoro administruje zasobami, których kopie są w Moskwie i bez jej zgody żaden papierek nie powinien zostać ujawniony.

W tym świetle trzeba postawić krytykom decyzji Sikorskiego jedno pytanie: A dostaliście zgodę z Moskwy na atakowanie ministra? Jak nie, to Putin się może rozgniewać.