Liga Polskich Rodzin, pewna widocznie poparcia liberałów z Platformy Obywatelskiej, rozhulała się i po becikowym zgłosiła projekt senioralnego. Ma kosztować miliard rocznie. Plus półtora miliarda becikowego to razem dwa i pół. Grosze. Nie można na tym poprzestać.

Jest tyle możliwości i okazji dania różnym kategoriom Polaków gratyfikacji, że nie sądzę, aby Liga nie zgłosiła kolejnych projektów.Mam nawet parę własnych propozycji, które chętnie odstąpię Giertychowi i Wierzejskiemu z wiarą, że je zrealizują. Najpierw ząbkowe, z okazji wyrżnięcia się niemowlęciu pierwszego zęba, co będzie musiała sprawdzić komisja urzędowa, oczywiście palcem, zanim da forsę.

Ambitny program polityczny na całe lata. Można okazać troskę i dobroć za cudze pieniądze, a przy okazji wykonać wielką pracę państwowotwórczą. Uzależnić obywatela w każdej sytuacji życiowej od państwa, jego hojności i jego urzędników. Postkomunistyczna lewica ze swoją sprawiedliwością społeczną będzie przegrana, chyba że wymyśli zasiłek egzystencjalny, stałą pensję dla każdego za istnienie. Tylko kto będzie na ten zasiłek pracował? Do pracy trzeba będzie sprowadzić cudzoziemców.

Co jest dziwne, to fakt, że za powtarzanie błędów zachodnich systemów totalnej opieki, która doprowadziła do przejęcia przez państwo ról pełnionych wzajem wobec siebie przez rodziców, dzieci, dziadków, wnuków, ciotki i wujów, a w rezultacie do całkowitej degradacji rodziny, zabrała się u nas akurat partia mająca w nazwie rodzinę polską. Domyślam się, że chodzi o to, aby najbliższą rodziną każdego była LPR. No to ja nie chcę. Proszę mi zostawić moją tradycyjną rodzinę, której mogę pomagać i która mnie pomoże w potrzebie. Zamiast rozdawać zasiłki, zabierzcie się do tworzenia warunków, w których wszystkim będzie się opłacało gospodarować i pracować, a nie tylko dłubać palcem w zębie.