Jeśli się ktoś wychował na podwórku, dobrze wie, że kluczowe znaczenie ma to, kto pierwszy uderzy – wyznał Agnieszce Kublik i Monice Olejnik szef Platformy Donald Tusk w wywiadzie opublikowanym w sobotniej „Gazecie Wyborczej”. Podwórkiem Tuska jest teraz Polska, a my – obywatele – nie mamy możliwości zabrania swoich zabawek i pójścia na sąsiednie podwórko.

Musimy przyglądać się bójce i niewykluczone, że wszyscy dostaniemy po mordzie. Chyba że ktoś wyrośnie wreszcie z krótkich portek.

Ale nadzieja jest mała. Donald Tusk ogłosił w tym zdumiewającym wywiadzie, że ponieważ nie ma możliwości usunięcia prezydenta Kaczyńskiego z urzędu, nie wyklucza wypowiedzenia obywatelskiego posłuszeństwa.

Ależ najnowsze dzieje Polski pokazują, że są co najmniej dwa sposoby usunięcia prezydenta – albo na wzór Narutowicza, albo Wojciechowskiego. Trzeba być tylko albo Niewiadomskim, albo Piłsudskim, komu do kogo bliżej.

Jeśli PO ma w planach zorganizowanie nieposłuszeństwa obywatelskiego, to radzę wydrukowanie w stosownym nakładzie broszury Edwarda Abramowskiego z roku 1905 „Zmowa powszechna przeciwko rządowi”, żeby każdy wiedział, co ma robić.

Nie płacić podatków, nie dawać rekruta, nie przyjmować rządowych posad, nie posyłać dzieci do szkół państwowych, nie kupować papierów wartościowych, nie odwoływać się do sądów, nie pomagać policji itd. Chodziło wtedy o rząd carski, ale obecny jest zdaje się dla Tuska równie bezprawny i narzucony.

Gdyby „Zmowa” miała stać się programem PO, to można by zmienić nazwę partii na PAS-Platforma Anarcho-Syndykalistyczna. Byłoby ładnie, bo mielibyśmy dwie konkurencyjne siły polityczne – PAS i PiS. Oczywiście do czasu delegalizacji PiS. Dalej byłby już tylko PAS.

Ale nie wiadomo dokładnie, na czym ma polegać nieposłuszeństwo, bo Tusk na prośbę o wyjaśnienie zalecił postawienie trzech kropek. Jeśli chodzi w tych kropkach o partyzantkę, to na mnie proszę nie liczyć – mieszkam za daleko od mostów i linii kolejowych. Oczywiście przeciwko złemu rządowi jest w tradycji polskiej jeszcze jedna metoda – oddanie się pod protekcję ościennego, życzliwego mocarstwa.

Mężowie stanu z podwórka, niszczycie nie Trzecią, ani Czwartą, tylko po prostu Rzeczpospolitą. Naszą. Jedyną, jaką mamy.