Zdaje się, że jeśli mamy być normalnym, nowoczesnym państwem, konieczna będzie nowelizacja konstytucji. Zapis o rozdziale państwa od Kościoła powinien być uzupeł¬niony zasadą oddzielenia od Kościoła polityków.
Przed wyborami i po wybo¬rach straszono nas, że Polska będzie państwem wyznanio¬wym. Co dzielniejsi publicyści pisali nawet o republice ajatol¬lahów. A tu wypadki toczą się dokładnie w przeciwną stronę. Zamiast państwa wyznaniowe¬go grozi nam zawłaszczenie przez polityków i Kościół pań¬stwowy. Politycy garną się do Kościoła, a zwłaszcza do hierarchii jak dzieci do łona ojca zadżumionych. Partyjne narady odbywają się w klaszto¬rach. Nawet politycy niewierzący biegają na msze, o ile są transmitowane w telewizji. Każdy list, który jedna partia al¬bo jeden polityk pisze do dru¬giego w sprawach całkiem świeckich, a nawet grzesznych, jest w odpisach przekazywany kardynałowi Dziwiszowi, bi¬skupowi Gocłowskiemu i komu tam jeszcze. Do wiadomości. A to przecież nie chodzi o to, aby kardynał przeczytał to, co może znaleźć w każdej gazecie albo i usłyszeć w telewizji. To chodzi o wrażenie, że zaakceptował.
Kościół jest wciągany w chocholi taniec polityków i wykorzystywany bezwzględnie. Albo jako dekoracja, na tle której ¬polityk wygląda, albo przynajmniej wierzy, że wygląda jak przydrożny świątek. Albo jako instancja moralna żyrująca in blanco wszelkie krętactwa i machinacje polityczne. Hierarchia powinna się przed tym bronić, zanim nie będzie za późno. Zanim wszystkie grzechy, błędy i zaniechania polityków nie zaczną obciążać Kościoła. Zanim Kościół nie stanie nie państwową instytucją w służbie polityków.
Józef Piłsudski, na którego wszyscy politycy tak chętnie się powołują i którego chcą naśladować, potrafił nazwać biskupa polowego WP Stanisława Galla nierobem oraz świnią, i to pluga¬wą. Może teraz znalazłby się biskup, który zamiast przyjmo¬wać listy do wiadomości, powiedziałby parę słów prawdy o politykach. Politykom dobrze by to zrobiło, bo nas, zwykłych wyborców, lekceważą.

Do wiadomości: Benedykt XVI, Dalaj Lama Wielki Mufti Jerozolimy